321, quiche z łososiem i kaparami.

Żytni, jeszcze surowy chleb po raz ostatni dojrzewa pod folią spożywczą. Jajka i masło orzechowe dochodzą do temperatury pokojowej – będą z nich ciasteczka. Zamiast odsypiać zadarte noce budzę się o poranku, formuję bochenek i odczekawszy chwilę przysypiając piekę go na śniadanie. Potem zrobię ciasto na ciasteczka, kilka zdjęć. Jeżeli wystarczy czasu podejmę się ciasta francuskiego. W akompaniamencie ulubionej muzyki, będę produkować zapachy wyciekające na klatkę schodową, wypoczywając przy tym przednio. A Ty jak spędzisz ten wolny piątek?

Przed Tobą chwila wolnego, więc może zrobisz quiche? Z nieśmiertelnym trio: łosoś, kapary, koperek. Wyjątkowo na kruchym słodkim cieście, które bardzo dobrze łagodzi słoność łososia i kwasowość kaparów. Brzmi kontrowersyjnie? Być może. Ale jeżeli sama Magda G mówi Ci, że tak będzie lepiej, a do tego jeszcze podaje Ci prosty jak 321 przepis na wspaniałe kruche ciasto, to głupotą byłoby nie spróbować. A potem w duchu przyznać Pani Magdzie rację.

 

 

300 g mąki

200 g masła

100 g cukru pudru

1 żółtko

1 łyżka zimnej wody

Mąkę mieszamy z cukrem pudrem. Masło kroimy w drobną kostkę i siekamy z mąką na drobne kawałki. Kiedy osiągną wielkość ziaren groszku dodajemy wodę, żółtko i szybko zagniatamy ciasto. Formujemy je w kulę, dzielimy na dwie części, każdą spłaszczamy w dysk. Jedną owijamy folią i wkładamy do zamrażarki na kiedyś. Drugą wkładamy do lodówki na przynajmniej godzinę. Po tym czasie rozwałkowujemy, wykładamy nią formę do tarty, nakłuwamy widelcem. Pokrywamy ją papierem do pieczenia, na który wysypujemy groch lub ceramiczne obciążniki. Pieczemy w 180 stopniach przez 15 minut. Ściągamy papier do pieczenia i dopiekamy na złoto przez kolejne 5 minut. Studzimy. Przygotowujemy farsz.

 200 g łososia wędzonego na zimno

100 ml śmietanki kremówki

3 jaja

3 łyżki kaparów

3 łyżki posiekanego koperku

pieprz

 

Jajka roztrzepujemy ze śmietanką. Dodajemy rozdrobnionego łososia, kapary i koperek. Pieprzymy. Mieszamy dokładnie i wylewamy na podpieczony spód. Pieczemy przez 40 minut w 180 stopniach. Potem lekko studzimy. I jemy. Zarówno ciepły jak i zimny, skropiony odrobiną soku z cytryny smakuje bardzo dobrze.

Udanego długiego weekendu!!

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>